• 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Blog: Moje złe i dobre cechy
#1
Zdjęcie 
[Image: UqJNHB4.png]






[Image: osobowosc-1.jpg]

Cechy charakteru, osobowości
moim własnym okiem



Dzisiaj miał ukazać się zupełnie inny blog, o szczęściu i o tym,
co na nie wpływa, ale uznałem, że byłyby to zwykłe (niezwykłe)
truizmy z których i tak niewiele byście wyciągnęli.

Dzisiaj, grając bez celu 5 godzin w "custom hero", w warcrafcie
pomyślałem sobie... co ja tak naprawdę robię ze swoim czasem?

Myślę, że najwyższa pora stanąć vis a vis ze
samym sobą i  z tym, jaki ja naprawdę jestem.
Niech ten blog będzie moją spowiedzią, ze
wszystkich złych cech, które mam
 ( a trochę ich jest ) ale i dobrych również.




Chcę świadomie pracować nad sobą, zamiast w kółko mówić
że "taki po prostu jestem". Nie, każdy może się zmienić 
na lepsze, jeżeli chce. Zapraszam do przeczytania i osobistej refleksji! Uśmiech




[Image: lf8QJiW.png]





Listę zacznę od złych cech. Tak to już jest, że łatwiej człowiekowi
ponarzekać, a trudniej znaleźć coś dobrego.

Po każdym punkcie będę krótko pisał, jak zamierzam
 pozbyć się, lub "załagodzić" pewne cechy.




1. Marnuje czas na potęgę  - nie ma tutaj co ukrywać. To są godziny, to są miesiące, to są lata,
które spędziłem nie robiąc niczego produktywnego. Kiedyś, jak nie miałem żadnego celu w życiu, jedyne nad czym myślałem
to jaką rangę wbiję w lolu, po powrocie ze szkoły.

Zawsze, kiedy świadomie zmarnuje na coś czas, mam kaca moralnego.  Niby nie wymaga to wysiłku, a trwa długie godziny 
i pozbawia mnie wszelkiej energii. Zupełnie inaczej jest z pracą, do której choć się "zmuszam", to dostrzegam pozytywne efekty.

plan:
Kiedy tylko uświadomię sobie, że zaczynam "marnować czas" wrócę do mojego planu zajęć by znaleźć
sobie bardziej produktywne zajęcie. Będę trenował tak długo swój umysł, aż wejdzie mi to w nawyk.



2. Odkładam dosłownie wszystko na później - To, że coś jest chyba ze mną nie tak
uświadomiłem sobie już w gimnazjum, kiedy:
- przekładałem poprawy sprawdzianów 5-krotnie
- oddawałem prace z plastyki kilka miesięcy
aż w końcu.... zdawałem 7 poprawek jednego dnia, przed końcem roku. 

Ten aspekt życia jest u mnie szczególnie uciążliwy i.. chyba najbardziej zabiera mi fun, z codziennych rzeczy.
Kiedy robisz coś na deadline, "byle zdążyć" to nie czerpiesz z tego takiej frajdy. 

plan:
Ułożę ścisły plan i tablicę priorytetów do rzeczy, które powinienem zrobić na;
- już
- później
- w wolnym czasie

i będę kontrolował swój progres, oraz wynagradzał się (swój mózg) za 
zrobienie czegoś w terminie. Np jakąś grą, lub kawałkiem ciasta.



3. Nie nazwałbym siebie słowną osobą - Chociaż pracuję nad tym, od dłuższego czasu, to jeśli
poważnie nie zadbam o swoje  obowiązki, to nic na to nie poradzę.
Ale postaram się całkowicie pozbyć tej cechy.

plan:
Rozwiązanie to: DYSCYPLINA, dyscyplina i jeszcze raz dyscyplina.
I trenowanie swojego mózgu, aż wywiązywanie się z umów będzie dla mnie czymś oczywistym
i pierwszorzędnym.




4. Tracę motywację, kiedy nie widzę w czymś sensu - Nie ma takiej siły, która wzbudzi we mnie
entuzjazm do czegoś, co jest moim zdaniem po prostu głupie i bezsensowne. Przejechałem się na tym
najbardziej na szkole, kiedy powtarzałem 3 razy jedną klasę, bo przestałem widzieć
sens w chodzeniu do budy.  (nadal go nie widzę, to się nie zmieniło)

To samo tyczy się projektów, które porzucam bo... po prostu ich już nie czuję.
Działa to równie mocno w drugą stronę, ale o tym później.

plan:
Choć tu niewiele zdziałam,  to zacznę spisywać sobie mapy myśli,
- dlaczego zacząłem robić jakiś projekt?
- co zafascynowało mnie, za pierwszym razem, że o tym myślałem?
- co będę miał, jeśli skończę daną rzecz?




5. Moje plany są często za duże, żebym mógł je unieść przez co nadal ciężko jest przejść mi z planów, do ich realizacji.
Najlepszym przykładem jest próba bogów, która w mojej głowie jest tak dobrym projektem,
że na ten moment nie ma siły, żebym ją dokończył.
Myślę za zabraniem się za kilka małych, prostych projektów, z których będę miał frajdę,
a będę mógł być pewny, że je dokończę.

plan:
Rozwiązanie jest właściwie proste. A brzmi ono : zacznę mierzyć siły na zamiary.
Wypiszę sobie, co naprawdę jestem w stanie zrobić na dany moment (nie co myślę że bym zrobił)
I w miarę upływu czasu zacznę rozglądać się za większymi projektami.







To chyba tyle, nie wchodząc na strefę prywatną.
Nie znajduje w swojej głowie innych, znaczących negatywnych
cech, ponad te wymienione.

Mam deficyt solidnej dyscypliny, nie ukrywam że znikąd się
to nie wzięło... ale to ode mnie zależy, co z tym wszystkim zrobię.




[Image: lf8QJiW.png]



Teraz pozytywne cechy. Takie, które w mojej opinii choć
trochę wyróżniają mnie spośród zwyczajnych osób. ;P






1. Od jakiegoś czasu w ogóle nie narzekam  - Mimo, iż (jak czytaliście) jestem troszkę rozlazły, to w żadnym
stopniu na to nie narzekam. Wiem, że muszę się za to zabrać, jestem świadomy pracy i tyle.
Coś nie wyjdzie, bywa że się wkurzę, ale próbuję dalej.

To, co dla wielu osób jest naturalne, u mnie po prostu nie występuje.
Uświadomiłem sobie zwyczajnie że - na dłuższą metę to nic nie daje. A widziałem, jak pogarszał
się mój nastrój, po takim solidnym narzekaniu. ;P



2. Jestem raczej pogodną osobą i unikam kłótni  - Nie ukrywam, że mam dosyć optymistyczne podejście do życia. 
Jeszcze niedawno przechodziłem kryzys wiary, co mnie frustrowało i przywoływało nihilistyczne myśli.. No a dzisiaj świat dla mnie
po prostu jest jaki jest i sądzę, że warto zwyczajnie cieszyć się z każdej chwili, którą tu mamy. ;P



3. Potrafię zaangażować się na 100% w jakiś projekt  - I spędzać długie godziny, na jego realizacji. Tak jak mówiłem 
wcześniej, jestem taką skrajną osobą. Albo angażuje się w coś na maksa, albo wolę nie robić tego wcale.





4. Jestem ogromny marzycielem  - I często snuję plany, na różne rzeczy. Przykładowo, by w pełni
oddać swoją wizję do projektu "Walhalla" skatalogowałem kilka tysięcy zdjęć na pintereście,
stworzyłem własne rasy, kasty i plemiona.
- planuję za niedługi czas ruszyć ze swoim autorskim opowiadaniem
- nie mówiąc już o rzeczach i projektach które nie ujrzały światła dziennego.

W prostej linii jestem też dosyć kreatywną i pomysłową osobą.



5. Chętnie współpracuję z innymi  - Bardzo lubię tworzyć z kimś różne rzeczy, projekty (gorzej kiedy sam muszę 
coś zrobić na dany termin :-D ) i mam z tego niezłą frajdę.
Wie o tym najlepiej Ravan. Tyle rzeczy ile my wymyśliliśmy, do misji o worgenach, to by mogło być na 3-4 
dobre misje.





[Image: lf8QJiW.png]



Tyle wystarczy, chciałem zrobić jedynie przeciw-wagę
do każdej z cech, nie chodzi o to żeby na siłę coś wymyślać.

Każda z wymienionych rzeczy jest szczera i do bólu prawdziwa.
Zachęcam was, abyście dla siebie zrobili taką listę, mocnych i słabych stron.

Może macie o wiele mnie tych negatywnych cech, a może są zupełnie inne?

[Image: UqJNHB4.png]

dzięki, jeśli czytaliście i życzę miłego dnia! Oczko
[Image: UqJNHB4.png]





nowy dzień - nowa szansa, nowy rok nie istnieje

[Image: zEfNWvs.png]
Reply }}}
Podziękowanie od:

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  




Users browsing this thread:
1 Guest(s)

Silnik forum - © MyBB - Styl forum - iAndrew, grafika - Kithraya, Midas, Bezifabr, Blizzard Entertainment
   
O NAS
Goblin Factory to założone w grudniu 2013 roku forum moderów Warcraft 3 wspólnym wysiłkiem dwóch osób - Scaraba, i WrathaAmona. Celem ich było stworzenie czegoś na wzór starego arcane.pl - miejsca, w którym osoby które wciąż tworzą coś do Warcrafta mogą się spotkać, porozmawiać, zaprezentować swoje dzieła, zapytać o rozwiązanie różnych problemów itd. 22 czerwca 2014 roku Goblin Factory został przeniesiony na nowy silnik, i nowy hosting, a obecnie jest już największym i najpopularniejszym polskim forum dotyczącym Warcrafta 3.