• 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Wizyta w latach 50' (mój sen)
#1
na wstępie powiem, że starałem się spamiętać jak najwięcej
szczegółów, więc spisałem sen od razu po przebudzeniu, wydaje mi się, że uchwyciłem parę ciekawych momentów


Nie zgadzam się z twierdzeniem, że sen człowieka trwa do 10 minut, sam miewam płytkie sny, ale miewam też bardzo głębokie,
jak dzisiaj, które trwają nawet po kilka godzin, jestem w nich trochę bardziej świadomy i mogę je w każdej chwili zakończyć, albo przedłużać.
Przy ostatnim takim śnie, napisałem zresztą całe opowiadanie.




Obudziłem się w latach 50. Była ciepła i słoneczna wiosna. Wokół widziałem polanę i kilka drobnych uliczek. Byłem zachwycony spokojnym światem który spotkałem.
Niedługo potem natknąłem się na starszą panią, która prowadziła małą ciastkarnię.
Zaoferowałem jej pieniądze, za ciastko, jednak ona przyjmowała tylko walutę w rublach,
co trochę mnie zdziwiło, zobaczyłem dwie monety pisały na nich daty 1900 i 1914. Były duże, czarne i masywne. Wrzuciłem jej srebrne monety które miałem i wszedłem do niej.

Byłem zachwycony tym jak żyła kobieta i szukałem podobieństw między obecnym światem, a tym starym. W pięknych, zdobnych szufladach
w kuchni zobaczyłem różne rodzaje cukrów, normalny, lekko słodki, słodko słony i słodki, którego smak szybko się ulatnia, coś jakby lekko kremowy, stosowany do deserów.
Widziałem też drugą szufladę, z różnymi smakołykami i barwnikami.
Nie chciałem wracać z tego świata do codzienności, tak bardzo mi się on podobał, tej pani również nie zależało, aby tak się stało.

Byłem jednak w szoku, że udało mi się przenieść do świata, sprzed wielu lat i ciągle pamiętałem  teraźniejszość.
Opowiedziałem kobiecie, że teraz tak naprawdę jest 2019 rok a ja jestem z przyszłości.
Wszystko ci się dzieje już kiedyś tak naprawdę się wydarzyło.
Wkrótce usnąłem i obudziłem się w normalnym życiu, opowiedziałem rodzinie co mnie spotkało,
ci jednak uznali to za zwyczajny sen. Wiedziałem jednak, że było w tym coś więcej.

Przeniosłem się znowu do tego świata, wraz z zaśnięciem  i wciągnął mnie on jeszcze bardziej.
Cały czas zastanawiałem się, jak uwiecznić świat który spotkałem, tak aby to nie przepadło, wraz z moim odejściem. Trochę się zdenerwowałem, 
"Czemu zawsze, kiedy ktoś przenosi się do innego wymiaru nie ma ze sobą telefonu, czy aparatu"
Czemu nigdy nie można uwiecznić tego, co się widziało?
Starałem się spamiętać jak najwięcej szczegółów, by je potem komuś opowiedzieć, jednak urok świata mnie za bardzo przyciągnął.
Co jeśli byłyby bluzki, które automatycznie filmowałyby widziany przeze mnie obraz? Czy w takim wypadku również obudziłbym się tu bez bluzki? W końcu, jakoś ubrania się przeniosły, w przeciwieństwie do telefonu.
A może.. te nagrania po prostu by wyparowały?

Czemu więc obraz który widzę jest tak prawdziwy?
Widziałem i zachwycałem się wieloma starymi miejscami, zacząłem rozmyślać ile jest prawdy w ludziach, którzy mówią że przybyli z innego świata do naszego? Co, jeśli oni po prostu cofnęli się przyszłość. Jak to możliwe, że właśnie przeżywają dokładnie to samo, co się już kiedyś wydarzyło?
Znalazłem się wówczas przecież w latach 50.
Chciałem zostać w tym świecie, ludzie również mnie polubili i zaakceptowali, dowiedziałem się jednak, że skoro przyszedłem z przyszłości
to jakakolwiek zmiana może wpłynąć na przyszłość i nieodwracalnie zmienić. Jest wielce prawdopodobne że się mogę nigdy nie urodzić,
albo że urodzę się w zupełnie innym ciele.

Zdawałem sobie sprawę z konsekwencji, dlatego wiedziałem, że prędzej czy później będę musiał się pożegnać ze wszystkimi.
Cały czas rozmyślałem nad tym, jakie są różnice między teraźniejszym światem, a tym z lat 50.
Spojrzałem na telewizor, i powiedziałem że my już mamy dawno płaskie, nowoczesne.
Jednak z powodu zachłanności ludzkiej i światowej korupcji, nie rozwinęliśmy się tak, jak mogliśmy i postęp nie poszedł tak drastycznie do góry, we wszystkich dziedzinach,
więc nasz świat NIE wygląda tak, jak wielu z was sobie to wyobraża, choć tak naprawdę mógł tak wyglądać.
W innej wizji sennej ścigałem się z dwójką zawodowych pływaków na torze. Dowiedziałem się że muszę przepłynąć 800 metrów aby zakończyć turniej. Dopytywałem się ile to jest długości, jednak zawsze dostawałem wymijającą odpowiedź. Wiedziałem że moi przeciwnicy byli dobrze wyszkoleni a jednak nie zamierzałem przegrać.
Nie wiem jak to się stało ale ostatecznie dałem im radę.

Kilka następnych razy budziłem się jeszcze w starych latach, chciałem pożyć tam jak najdłużej i wiedziałem, że moja wizja utrzyma się tak długo, jak będę świadomy obecnego stanu i miejsca.
Jeżeli o tym zapomnę, lub pozwolę sobie usnąć to to zniknie.
Poznałem wiele gwiazd obecnego świata, choćby Anne Jantar, wiele zwyczajów i miejsc. A jednak wiedziałem że mój czas dobiega końca.
Pożegnałem się ze wszystkimi, podziękowałem za wszystko co przeżyłem i wróciłem do realnego życia - w tym momencie naprawd
ę się obudziłem.


sen najpewniej powstał z połączenia Robbinsonów, Back tu the future, mojej fascynajcji starą muzyką polską i
walizką z gazetami, z czasów prlu (której już niestety nie mam) jestem w szoku że mój umysł pamięta takie szczegóły Duży uśmiech
Find
Reply }}}
Podziękowanie od:

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  




Users browsing this thread:
1 Guest(s)

Silnik forum - © MyBB - Styl forum - iAndrew, grafika - Kithraya, Midas, Bezifabr, Blizzard Entertainment
   
O NAS
Goblin Factory to założone w grudniu 2013 roku forum moderów Warcraft 3 wspólnym wysiłkiem dwóch osób - Scaraba, i WrathaAmona. Celem ich było stworzenie czegoś na wzór starego arcane.pl - miejsca, w którym osoby które wciąż tworzą coś do Warcrafta mogą się spotkać, porozmawiać, zaprezentować swoje dzieła, zapytać o rozwiązanie różnych problemów itd. 22 czerwca 2014 roku Goblin Factory został przeniesiony na nowy silnik, i nowy hosting, a obecnie jest już największym i najpopularniejszym polskim forum dotyczącym Warcrafta 3.